Czerwone Lato
J. Edgar Hoover obwinia
USA
Podczas zamieszek na tle rasowym w Chicago wymierzonych w czarnoskórych, prasa dowiedziała się od urzędników Departamentu Sprawiedliwości, że IWW i bolszewicy „szerzą propagandę w celu podsycania nienawiści rasowej”. Agenci FBI składali raporty, z których wynikało, że poglądy lewicowe zyskują zwolenników w społeczności czarnoskórych. Jeden z nich przytoczył działania NAACP, „wzywające kolorowych ludzi do domagania się równości z białymi i uciekania się do siły, jeśli zajdzie taka potrzeba”. J. Edgar Hoover, na początku swojej kariery w rządzie, analizował zamieszki dla Prokuratora Generalnego. Obwinił on lipcowe zamieszki w Waszyngtonie o „liczne napaści popełnione przez Murzynów na białe kobiety”. Za wydarzenia z października w Arkansas obwinił „pewne lokalne agitacje w loży murzyńskiej”. Bardziej ogólną przyczyną, którą wskazał, była „propaganda o charakterze radykalnym”. Oskarżył socjalistów o dostarczanie propagandy do czasopism należących do czarnoskórych, takich jak The Messenger, co z kolei podburzało ich czarnoskórych czytelników. Nie wspomniał o białych sprawcach przemocy, których działania zostały udokumentowane przez lokalne władze. Jako szef Wydziału Radykalnego w Departamencie Sprawiedliwości USA, Hoover rozpoczął dochodzenie w sprawie „działań murzyńskich” i obrał za cel Marcusa Garveya, ponieważ uważał, że jego gazeta Negro World szerzy bolszewizm. Zatwierdził zatrudnienie czarnoskórych tajnych agentów do szpiegowania czarnoskórych organizacji i publikacji w Harlemie.
Może zawierać błędy.
