Tesla ukończył czteroletni program w trzy lata
Tesla ukończył czteroletni program w trzy lata, kończąc szkołę w 1873 roku.
Tesla ukończył czteroletni program w trzy lata, kończąc szkołę w 1873 roku.
W 1873 roku następca Izabeli, król Amadeusz I z dynastii Sabaudzkiej, abdykował z powodu rosnącej presji politycznej i proklamowano krótkotrwałą Pierwszą Republikę Hiszpańską.
Rok później angielska filantropka Lady Burdett-Coutts, oczarowana tą historią, ufundowała fontannę z posągiem Bobby'ego (zamówionym u rzeźbiarza Williama Brodiego), wzniesioną na skrzyżowaniu George IV Bridge i Candlemaker Row (naprzeciwko wejścia na cmentarz), aby go upamiętnić. Fontanna Greyfriars Bobby w Edynburgu zawiera naturalnej wielkości posąg Greyfriars Bobby'ego stworzony przez Williama Brodiego w 1872 roku. Została opłacona przez lokalną arystokratkę, baronową Burdett-Coutts, i odsłonięta 15 listopada 1873 roku.
W 1873 roku Tesla wrócił do Smiljanu. Krótko po przyjeździe zachorował na cholerę, przez dziewięć miesięcy był przykuty do łóżka i wielokrotnie znajdował się na granicy śmierci. Ojciec Tesli, w chwili rozpaczy (który pierwotnie chciał, aby syn został księdzem), obiecał wysłać go do najlepszej szkoły inżynierskiej, jeśli wyzdrowieje.
Tesla ukończył czteroletni program w trzy lata, kończąc szkołę w 1873 roku.
W 1873 roku następca Izabeli, król Amadeusz I z dynastii Sabaudzkiej, abdykował z powodu rosnącej presji politycznej i proklamowano krótkotrwałą Pierwszą Republikę Hiszpańską.
Rok później angielska filantropka Lady Burdett-Coutts, oczarowana tą historią, ufundowała fontannę z posągiem Bobby'ego (zamówionym u rzeźbiarza Williama Brodiego), wzniesioną na skrzyżowaniu George IV Bridge i Candlemaker Row (naprzeciwko wejścia na cmentarz), aby go upamiętnić. Fontanna Greyfriars Bobby w Edynburgu zawiera naturalnej wielkości posąg Greyfriars Bobby'ego stworzony przez Williama Brodiego w 1872 roku. Została opłacona przez lokalną arystokratkę, baronową Burdett-Coutts, i odsłonięta 15 listopada 1873 roku.
W 1873 roku Tesla wrócił do Smiljanu. Krótko po przyjeździe zachorował na cholerę, przez dziewięć miesięcy był przykuty do łóżka i wielokrotnie znajdował się na granicy śmierci. Ojciec Tesli, w chwili rozpaczy (który pierwotnie chciał, aby syn został księdzem), obiecał wysłać go do najlepszej szkoły inżynierskiej, jeśli wyzdrowieje.